Historia jednego zdjęcia – czyli jak matki karmiące stały się symbolem kobiet walczących o swoje prawa.

Historia jednego zdjęcia – czyli jak matki karmiące stały się symbolem kobiet walczących o swoje prawa.

źródło: JANEK SKARZYNSKI/AFP/Getty Images
Polish women take part in a Breastfeeding Is Not Obscene protest in Warsaw’s subway on June 15, 2011 in reaction to a ban imposed by city officials on an art project, portraying breastfeeding mothers. The project was supposed to have been displayed in the subway.https://www.huffingtonpost.com/entry/stunning-photos-of-women-protesting-around-the-world_us_56cb837ae4b041136f17f37a

Na początku 2011 roku Fundacja Mleko Mamy postanowiła ogłosić konkurs na zdjęcie przedstawiające karmienie piersią trochę starszych niemowląt. Informacje o konkursie rozesłano po kraju. Jednocześnie fundacja rozpoczęła rozmowy z galeriami, w których można byłoby nagrodzone prace wystawić w ramach kampanii społecznej przybliżającej społeczeństwu wartości karmienia naturalnego. Pierwszym miejscem, z którym skontaktowała się FMM była galeria „Pociąg do sztuki” prezentująca różnego rodzaju prace artystyczne na stacjach warszawskiego metra. Bardzo szybko przyszła zgoda na zorganizowanie wystawy nagrodzonych prac. Minęło kilka tygodni. Z nadesłanych kilkudziesięciu zdjęć wybrano 15 laureatów i powiększono ich dzieła do solidnych rozmiarów wystawowych. 

W celu doszlifowania ostatnich szczegółów, FMM wysłała nagrodzone prace w zmniejszonej formie do galerii i poprosiła o uzgodnienie daty rozpoczęcia wystawy. Niestety w odpowiedzi nadpłynęła informacja, której nikt się nie spodziewał, jak grom z jasnego nieba. FMM poprosiła i niebawem otrzymała oficjalne stanowisko na piśmie.
Galeria uznała, że nadesłanych prac nie może w żaden sposób wystawić w przestrzeni publicznej bo:

  •          są zbyt szokujące
  •          obrażają uczucia religijne
  •          naruszają godność ludzką
  •          i prowokują

Organizatorom opadły nie tylko ręce. Jedyne, co pozostało w tej sytuacji, to poprosić o pomoc matki.

Na odpowiedź matek długo nie trzeba było czekać. W trybie pilnym, przy wsparciu FMM, na dzień 15 czerwca zorganizowały w proteście flash mob. Na schodach stacji warszawskiego metra Pola Mokotowskie, kilkadziesiąt kobiet rozpoczęło publiczne karmienie piersią swoich dzieci. Oczywiście jak pszczoły do miodu, tak do tych mam zleciały się stacje radiowe i telewizyjne, prosząc o różnorakie wypowiedzi, najczęściej nie dłuższe niż 30 sekund. O karmieniu piersią i mleku mamy zrobiło się głośno w całej Polsce. Niestety na bardzo krótko. Następnego dnia było już znacznie ciszej, a po dniach kilku nikt już nie pamiętał o matkach i karmieniu naturalnym. Społeczeństwo zaczęło żyć nowymi doniesieniami.

Wystawa nagrodzonych prac konkursowych odwiedziła kilka miast, gdzie cieszyła się bardzo dużym powodzeniem. O mały włos zawisłaby nawet na ścianach Sejmu RP. W końcu jednak posłowie uznali, że warsztat dla posłów z Sejmowej Komisji Zdrowia będzie wystarczającym wydarzeniem edukacyjnym. Czas mijał, kurz opadł. I gdy wydawało się, że nikt już o sprawie nie pamięta, do rąk piszącego te słowa, a raczej na monitor jego komputera dotarł artykuł z Huffingtonpost.

Okazało się, że to co w Polsce było interesujące tylko przez chwilę, na świecie stało się symbolem walki o prawa kobiet. Nie wiemy do dzisiaj kto o tym zdecydował, kto przekazała informacje i zdjęcia, ale stało się. To piękny dowód na to, że każdy nasz krok pozostawia trwałe ślady.

Mamom, które 15 czerwca 2011 roku zaprotestowały należą się ogromne podziękowania, szczególnie tym z tytułowego zdjęcia. Gdyby w jakiś czarodziejski sposób artykuł ten trafił do ich rąk,
to proszę o rozważenie możliwości przeprowadzenia wywiadu. Myślę, że wiele osób z chęcią spotkałoby się bliżej z cichymi bohaterkami karmienia naturalnego. Ciekawe, czy wiedzą, że stały się tak ważnym symbolem? Jak długo karmiły piersią swoje maleństwa i jak maleństwa wyglądają dzisiaj?